Prowadzimy wspólnie z redakcją blog, który właśnie czytasz. Zachęcam do śledzenia naszych artykułów a także poradników dotyczących branży HR a także Polskiego Rynku Pracy.

Otóż może się tak stać i to zupełnie niezamierzenie. 7 września 2019 roku wchodzi w życie ustawa z 16 maja 2019 roku o zmianie ustawy – kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1043). Jedną z wprowadzanych zmian jest tam bowiem otwarcie katalogu przyczyn dyskryminacji. I od tego dnia każde nierówne traktowanie przez pracodawcę będzie mogło być uznane za dyskryminację. To z kolei spowodować może znacznie zwiększoną ilość spraw kierowanych do sądów pracy. A w sytuacji, gdy procesy sądowe potrafią trwać latami, może się okazać, iż znacznie wzrośnie popularność mediacji, ze względu na znacznie krótsze terminy możliwości osiągnięcia porozumienia.

Już dziś zresztą obserwujemy takie zjawisko. Coraz częściej bowiem po mediację sięgają pełnomocnicy i sędziowie, zdając sobie sprawę z przewlekłości postępowań sądowych. Ma to miejsce szczególnie w Warszawie, gdzie na wyznaczenie pierwszego terminu w sprawie czeka się co najmniej 6 miesięcy.

Podsumowując, mediacja wydaje się rzeczywiście bardzo dobrym rozwiązaniem, które powinno przede wszystkim wpłynąć na mniejsze koszty i szybsze osiąganie porozumienia w sprawach konfliktowych. W dobie dużej przewlekłości postepowań sądowych, jest to na pewno wyjście z sytuacji godne rozważenia. A należy też pamiętać o tym, iż ugoda zawarta przed mediatorem i zatwierdzona przez sąd ma moc wyroku sądowego. Zatem warto zaoszczędzić sobie nerwów, stresu i wielu lat trwania postępowania sądowego, gdy sama sprawa po prostu nie jest tego warta.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Czytaj  Czy algorytmy i zarządzanie kadrami to jest tylko przyszłość?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *